Jej historia sięga daleeeeko - oryginalny przepis należy do mojej babci, ten jest tylko wariacją na temat ;)
Kiedy byłam, kiedy byłam małym Borbem to...
Jeździłam z dziadkami i rodzicami nad Wartę.
Cudowne miejsce - chodziliśmy do lasu na grzyby, kąpaliśmy się w rzece (nawet raki były! znaczy, że czysto :D), jeździliśmy z bratem na rowerach, a babcia oddawała się kulinarnej pasji i tworzyła niezapomniane smaki.
Duża część przepisów będzie pochodziła z Kulinarnej Skarbnicy Wiedzy, czyli głowy Babci Haliny :)
Do rzeczy!
Porcja dla: 2-3 osób
(albo dla 1 na 2/3 dni ;))
(albo dla 1 na 2/3 dni ;))
Czas wykonania: 40 minut
Składniki:
- mieszanka warzyw "zupa królewska" hortexu
- kilka ząbków czosnku
- 3 średnie ziemniaki
- śmietana/jogurt naturalny - średnie opakowanie (min. 200g)
- pojedyncza pierś z kurczaka
- masło klarowane/olej
- sól, pieprz
Co i jak, czyli:
Przygotuj się do przygotowywania:
1. Obierz ziemniaki, pokrój je w kostkę, włóż do miski z zimną wodą.
2. Umyj kurczaka i pokrój go w średniej wielkości kostkę.
3. Obierz 3 ząbki czosnku.
4. Przygotuj patelnię i duży garnek.
Ready? Steady... RÓB!
1. Do garnka wrzuć mrożonkę i ziemniaki, zalej wodą równo z poziomem składników, gotuj na średnim gazie.
1. Do garnka wrzuć mrożonkę i ziemniaki, zalej wodą równo z poziomem składników, gotuj na średnim gazie.
2. Na patelnię przełóż pół łyżki masła klarowanego/łyżkę oleju i zacznij rozgrzewać na małym gazie.
3. Wciśnij ząbki czosnku i delikatnie podsmaż (uważaj, żeby go nie spalić - to chwila moment!)
4. Dorzuć kurczaka pokrojonego w kostkę. Oprósz go solą i pieprzem (ja wolę ten mielony na świeżo), podsmażaj do momentu zniknięcia wszystkich różowiutkich miejsc.
5. Sprawdź co w garnku piszczy - czy ziemniaki współpracują i robią się miękkie? Czy szpinak już się odbrylił? Tak?
6. Zaproś kurczaka do garnka - ja dodaję go razem z masłem/olejem ze smażenia.
7. Do małej miseczki przelej kilka łyżek zupy (skup się na płynie! :P), powoli dodawaj śmietanę/jogurt. Ja uwielbiam mocno zabielone zupy, więc sobie nie żałuję ;)
Kulinarne grzeszki: Zupa jest za rzadka? Dodaj pół łyżki mąki ziemniaczanej (zwykła też może być) i porządnie rozrób. Idealna będzie taka łyżka do wymieszania - ta po prawej!
8. Rozrobioną zawartość przelej spowrotem do garnka i wymieszaj.
9. Sprawdź czy ziemniaki (nasz wyznacznik gotowości) już doszedł - jeśli tak, dopraw zupę tak jak lubisz i już!
Sposób podania (informacje w nawiasach dla przyzwyczajonych do stylu blogerek abstrakcyjnych):
Podawaj w miseczce (nie w płaskim talerzu!), z łyżką (widelcem i nożem ciężko będzie wybrać zawartość; chyba, że nie żałowałeś mąki :P i masz dużo "gęstego"), ozdób kleksem śmietany/jogurtu :)

Fajnie, fajno, kiedy przepis na zupę rybną? :)
OdpowiedzUsuńJak tylko podpytam o niuanse, które mi mogły umknąć :D i rozmrożę rybkę :P
UsuńDzięki za przypomnienie :D
To najlepszy blog jaki widziałem!
OdpowiedzUsuńCzyli wyprzedził nawet bloga "elektrowstrząsy i sondy analne"? ;>
UsuńNie znam.
UsuńJak kiedyś w końcu zabiorę się do robienia zupy, to ta pewnie będzie pierwsza :)
OdpowiedzUsuńKoniecznie daj znać jak wyszła! :)
UsuńCo prawda nie ma curry, ale jest curra (czyt. kura) :P